SPADEK FORMY TORUŃSKICH ANGELSÓW

Miniona niedziela nie była dla nas wymarzoną ani szczęśliwą. Przegrany mecz i sporo kontuzji stawiają nas w trudnej sytuacji.

Mecz przeciwko Patriotom miał być rewanżem za pierwszy przegrany z nimi mecz. Niestety tak się nie stało. Nasi przeciwnicy byli świetnie przygotowani, a nas dodatkowo osłabiły kontuzje. Trzech naszych kluczowych zawodników z defensywy musiało pojechać do szpitala.

Jedno zwichnięcie, dwa podejrzenia złamań, które na szczęście okazały się TYLKO podejrzeniami. 
Osłabiona formacja obrony dwoiła się i troiła, by zapełnić luki po zawodnikach, którzy zeszli z boiska. 
Jestem im bardzo wdzięczna za zaangażowanie w tym meczu - Monika Kornacka, manager drużyny.

Nie pozostaje nam teraz nic innego, jak przez najbliższe dwa tygodnie przygotować się do ostatniego meczu z Mustangs, który rozegramy w Płocku 20 sierpnia. Po pierwszym wspaniałym zwycięstwie wiemy, że szykują się na rewanż.

Dla nas to ostatnia szansa na wejście do fazy play off, tak samo jak dla Mustangów. 
Będzie to więc mecz o wszystko! - zapowiada trener, Hubert Pińczak.

Obecnie w tabeli znajdujemy się na drugim miejscu. Chodź bilans zwycięstw i przegranych mamy taki sam, jak Płock, to przewagę daje nam wygrana z Mustangs w pierwszym meczu.

"By wejść do fazy play off musimy powtórzyć wynik z meczu otwarcia sezonu" - komentuje Monika K.
Please follow and like us: